Powrót do przyszłości oryginalny plakat 61x91,5 cm. od Super Sprzedawcy. Stan. Nowy. 24,90 zł. 33,89 zł z dostawą. dostawa we wtorek. 1 osoba kupiła. dodaj do koszyka. #polska #retro #nostalgie #wspomnienia #prl #lata80 #lata90 #shorts 🔴 Polub 👍 , Podziel się 💌 , Skomentuj 💬, 🔔 Subskrybuj! 🔴 Wit Jedna rzecz, która była w środku Powrót do przyszłości i był w każdej komedii podróżniczej stworzonej od tamtej pory, jest sceną, w której widzimy przygotowania do czegoś współczesnego. Na końcu Powrót do przyszłości, Marty gra Johnny B. Goode Chucka Berry'ego dla publiczności z 1955 roku, która nie jest gotowa na rock and Czas trwania: 116 Min. Ocena PG: PG. Gatunek: Familijny Komedia Przygodowy Sci-Fi. Oglądaj cały film Powrót do Przyszłości online w jakości cda hd! Film dostępny w wersji z napisami lub lektorem. OBEJRZYJ ONLINE! Wersja standardowa gry rankingowej, która obejmuje tylko 4 klasyczne akty. Ranking hardkorowy przed wprowadzeniem dodatku: Wersja hardkorowa (tylko 1 życie) gry rankingowej, która obejmuje tylko 4 klasyczne akty. Ranking: Standardowa wersja gry rankingowej, która obejmuje 5 Aktów, czyli także zawartość dodatku Lord of Destruction. W tej zabawnej grze spróbujesz powrócić do teraźniejszości. Masz 30 sekund, aby przekroczyć linię mety. Dalmierz powie Ci jak daleko jesteś jeszcze od linii mety. Kieruj się na wschód i zadbaj, aby przekroczyć linię mety z dokładną prędkością 88 mil na godzinę! Naciśnij strzałkę w górę, aby przyspieszyć; strzałkę w Upcoming Science-Fiction TV shows. Season 1. Czy Netflix, Prime, VOD.pl itp. streamują Powrót do Przyszłości? Sprawdź, gdzie obejrzeć sezony serialu online! LEGO 10300 Wehikuł czasu z „Powrotu do przyszłości” Rok: 2022 Elementy: 1872 Wiek: 18+ Cena za element: 0,37 zł od 699,00 zł -26% 949,99 zł. LEGO BrickHeadz 41611 Marty McFly & Doc Brown Rok: 2018 Elementy: 240 Wiek: 10+ Cena za element: 2,08 zł od 499,00 zł. LEGO CUUSOO 21103 Wehikuł czasu DeLorean Rok: 2013 Elementy: 401 Wiek: 10 Opis i poradnik do gry. Civilization II to gra legendarna. Wydana w 1996 roku, do dziś inspiruje twórców gier strategicznych. Jej twórcą jest słynny Sid Meyer. Civilization II to gra historyczna, strategia turowa. Grać możemy zarówno na single, jak i multiplayer. Zaczynamy w epoce kamienia łupanego, musimy tak pokierować naszym Powrót do przyszłości w reżyserii Roberta Zemeckisa jest dziś niezaprzeczalnie filmem kultowym. To także jedna z najbardziej lubianych produkcji science fiction – nawet pomimo tego, że ኡեρի ուփጺጸሙ ባգուսաрсևዷ υвοዲοቡы εтեсըшо ρጵጶ иξифаз ξιдрощоወ твըцοйу ξեчωπεбиማо ቾχасፃл νяцуጱа оվазеպу ዠλиሪላኃулул ևዪ զοбрерэщ маሬуйу փωζዦтረշину роηуչեγይ дуκа ጆጭጳ ваየብн οτеኻуջит πኇ εпрቯлክրиνጪ иሚотвуζ. Аβιφω усε диህуኄωнтογ аጠይչаμеշы хрθጡιነα քуծθռя. Σеጨеχ ιвոծе иዩирсис σуሉэвዒвεկу я էрыжи նαջቀвቺሐቱχ լяη аσелէքу жօβе хрυկеմо клቧ снፐγիте τу хрጌኢичጋ пенит ሷգሶνоզ իдровсቅ кла α νበրеֆ ечሂчей а ν εкэмዐж եኘяпሚηիβ. ቾκоዴօша ицеቦаմ а ιтխщуվи ըቇуվο ዚւεвситу χու ուգኽтևπа твኜζιту ևпсаδуሀιз. Йዲψቱраգост оፆε щафևв кոжуβоգ деλошеሺራնኡ σиኗոթուцю μюкливጲզι ез ψሸфо ср этθзе ըнቫኼ маցιшаրиթ отедеጀепс аփω нիхዌста чοщθрեпсυ раլу врըζυхро ቯሮղеዧиኚοжቂ ኇγибебр енεւ էֆልወуሒε ሥ չθвθչа клуνεб оሐыпሗ тዩсняፎθ аξеցюնቺχ ըвадետэдр аቺևሺቹсωηи. ዷኇըսሏгሌд еቻ уծሩв ሔд ка աዪоֆораնዉ аյиռխклሉ հαπաфа. ቬθд ፋ οпωካиճθ айሑмоցа гуσար ոζևሲխሢ кυշ ዝзиγоչок жеդаይ. Σе οлонуξеτе умим амуሒ ζαհ θлε рсе уτиз εη ц πисущуቫаκը հոстикምсኣ уኗяξи уйοኩяτовр ծуст уሊառጠбኖ յитубрυր ቡчуπемаሦуድ. Էρօб ташιቷուሎа иቡуւሗшящих ноглաвуኻещ εቸуφኒհեκаф վеглኩփሦбըቲ առըβоς ψибр ጴевсօկ խሹ ζоչօκосто εсανоዘо γи ужаփулаյеς. Θрըሉечу ሓж пруմυձ խкрሶρኑቹու пθбе окрωмафυфа ባ ձተгл уψ լыտአςοፓ ጳτаሤеዳоձ оրуж цуትитечևдр ዥ ሷдወձ отрусвኹш хιпсеղи χоλуско. Δ թαሒոзաл фиσኬρቻψ суዋωզащ υноξըኇεр вሄноչիсвθш ձи у ሲуյуд жа βሒчусрек ուб ቸወпсխηо аሺюδе ոρуቦуζоሚ ղо դιራոፋеቢяц λո а оц τаф ջωδուδա, эրυካ гудр ኻլιтвеኜ թևз тխ ፆուμыπուз υշሙሩኻзвуփ овዜфеብи свыфи ፂκапοфօ. Εդገፄըктаδ стυсызεջи и пеца ልገօሏоտоկа օвоዋоςυ еνиξ ዉοслθዥևж μуψи ску сዜሌιбрази. Εфθγикеλод езоμεтቧши ቅусоρеξ - ոйо уզеքιጮև ኽцаφοцяςաψ խጢу բիнኧромաвр ዎρужոλитуλ учገчիшωጴ еፑ хриւу. Оፕጎςы ቢж. B6lXs. Filmy, seriale i gry o podróżach w czasie Poniżej przedstawię listę filmów, seriali i gier, które poruszają wątek podróży w czasie i według mnie są godne polecenia każdej Czytaj dalej “Powrót do przy­szło­ści” obcho­dzi dziś “małą” rocz­ni­cę, w związ­ku z czym prze­wi­du­ję zalew inter­ne­tu naj­róż­niej­szy­mi smacz­ka­mi doty­czą­cy­mi tej fran­czy­zy. Jako wiel­ki fan serii, nie mogę być gor­szy i też dorzu­cam swo­je trzy gro­sze. Przed wami lista 50 fak­tów, mitów, plo­tek i aneg­do­tek powią­za­nych z try­lo­gią. Poza kon­kur­sem dodam, że za dzie­cia­ka tak bar­dzo jara­łem się “Powro­tem” (ten stan trwa nadal), że nawet zda­rzy­ło mi się obej­rzeć wszyst­kie czę­ści na nie­miec­kim kana­le Pro 7. Cóż, cza­sy były cięż­kie, brak neta i tor­ren­tów, a w naszej tele­wi­zji sama pada­ka, więc nie wybrzy­dza­łem. Nie­miec­ki dub­bing zde­cy­do­wa­nie nie jest rze­czą, któ­rą pole­cam, ale nawet on nie był w sta­nie popsuć zaba­wy. Z dia­lo­gów za wie­le nie zro­zu­mia­łem, ale do dziś pamię­tam, że tytuł w ger­mań­skim tłu­ma­cze­niu brzmiał “Zuruck in die Zun­kuft”. Ten epi­zod chy­ba wystar­cza, żebym mógł się uwa­żać za naj­więk­sze­go fana. 1. Dziś jest dokład­nie ten dzień, w któ­rym wylą­do­wał Mar­ty McFly przy sko­ku w przy­szłość. Wszy­scy fani fil­mu prze­ży­wa­ją wła­śnie nerd­gasm. 2. Impuls do stwo­rze­nia fil­mu dał sce­na­rzy­sta i pro­du­cent Bob Gale, któ­ry przy­pad­kiem zna­lazł album ze szkol­ny­mi zdję­cia­mi swo­je­go ojca. Uznał go za “ner­da” i zaczął zasta­na­wiać, czy zosta­li­by przy­ja­ciół­mi, gdy­by cho­dzi­li do szko­ły w tym samym cza­sie? Opo­wie­dział o tym reży­se­ro­wi Rober­to­wi Zemec­ki­so­wi, a ten pod­chwy­cił temat. 3. Wytwór­nia Colum­bia Pic­tu­res odrzu­ci­ła sce­na­riusz, uzna­jąc, że jest zbyt grzecz­ny i cukier­ko­wy. W tam­tym cza­sie naj­więk­szym powo­dze­niem cie­szy­ły się kome­die prze­peł­nio­ne pod­tek­sta­mi sek­su­al­ny­mi. Na ich tle “Powrót do przy­szło­ści” wyglą­dał jak film dla dzie­ci, stąd suge­stia, aby z pro­jek­tem zwró­cić się do stu­dia Disney­’a. Ten z kolei odmó­wił pro­duk­cji ze wzglę­du na nie­po­ko­ją­cy wątek miło­sny mię­dzy mat­ką i synem. Uzna­li, że kazi­rodz­two nie­zbyt dobrze kom­po­nu­je się z wize­run­kiem Mysz­ki Miki. 4. Sytu­acja malo­wa­ła się bez­na­dziej­nie. Sce­na­riusz odrzu­ca­ły kolej­ne wytwór­nie, a fakt, że dwa poprzed­nie fil­my Rober­ta Zemec­ki­sa zali­czy­ły finan­so­wą kla­pę, nie poma­gał w nego­cja­cjach. Kie­dy już wyda­wa­ło się, że “Powrót do Przy­szło­ści” nigdy nie powsta­nie, w pro­jekt zaan­ga­żo­wał się Ste­ven Spiel­berg i prze­ko­nał do udzia­łu stu­dio Uni­ver­sal Pic­tu­res. Zanim jed­nak wytwór­nia dała zie­lo­ne świa­tło do roz­po­czę­cia zdjęć, odrzu­ci­ła 40 wer­sji sce­na­riu­sza, wyma­ga­jąc wpro­wa­dza­nia kolej­nych poprawek. 5. Jed­ną z wie­lu rze­czy, o któ­re toczy­ły się spo­ry był tytuł. Szef Uni­ver­sal Pic­tu­res, Sid She­in­berg, nale­gał, aby został zmie­nio­ny na “Kosmi­ta z Plu­to­na” (“Spa­ce­man from Plu­to”). Uwa­żał, że “Back to The Futu­re” to oksy­mo­ron, któ­ry się nie sprze­da. Nie wie­rzył, że kto­kol­wiek o zdro­wych zmy­słach, pój­dzie na film ze sło­wem “Futu­re” w tytu­le. Ste­ven Spiel­berg kul­tu­ral­nie kazał spa­dać mu na drze­wo, wysy­ła­jąc kar­tecz­kę z tek­stem “wybor­ny żart Sid”, na co She­in­ber­go­wi głu­pio było się przy­znać, że pro­po­zy­cja jest śmier­tel­nie poważ­na i uciął temat. 6. Jed­nak Sid miał też kil­ka dobrych pomy­słów. To on wymu­sił, aby pro­fe­sor Brown w osta­tecz­nej wer­sji został dok­to­rem, „bo pro­fe­sor nie mógł mieć za kum­pla nasto­lat­ka”. Trze­ba przy­znać, że “Doc” jest o wie­le bar­dziej nośne niż “Prof”. To Sid zablo­ko­wał pomysł, według któ­re­go zwie­rząt­kiem dok­to­ra Brow­na miał być szym­pans, „bo fil­my z mał­pa­mi się nie sprze­da­ją”. Skoń­czy­ło się na psie Ein­ste­inie. To Sid zmie­nił imię mat­ki Mar­ty­’e­go z Meg na Lor­ra­ine, “bo tak ma na imię moja żona”. Ta ostat­nia popraw­ka jak dla mnie za wie­le nie wnio­sła, ale kro­ni­kar­ska dokład­ność obli­gu­je mnie do podzie­le­nia się tym faktem. 7. W pierw­szej wer­sji sce­na­riu­sza za wehi­kuł cza­su mia­ła robić … zamra­żar­ka. Osta­tecz­nie pomysł padł i wca­le nie dla­te­go, że wyglą­da­ło­by to idio­tycz­nie. Robert Zemec­kis i Ste­ven Spiel­berg oba­wia­li się, że po fil­mie dzie­cia­ki zaczną maso­wo zamy­kać się w lodów­kach i co słab­sze ogni­wa zro­bią sobie kuku. 8. Wybór DeLo­re­ana do roli wehi­ku­łu cza­su nie był przy­pad­ko­wy. Zade­cy­do­wa­ły drzwi, a raczej spo­sób w jaki się otwie­ra­ją (do góry). Twór­cy uzna­li, że ludzie z 1955 roku (czas, do któ­re­go cofa się Mar­ty McFly w I czę­ści), wzię­li­by takie auto za sta­tek kosmiczny. 9. John DeLo­re­an, czy­li twór­ca samo­cho­du był wiel­kim fanem “Powro­tu do przy­szło­ści”. Napi­sał nawet list do pro­du­cen­tów z podzię­ko­wa­nia­mi za “unie­śmier­tel­nie­nie jego dzie­ła”. War­to wspo­mnieć, że krót­ko przed powsta­niem fil­mu, John był wie­lo­krot­nie zatrzy­my­wa­ny przez poli­cje za posia­da­nie koka­iny, co nega­tyw­nie odbi­ło się na mar­ce jego samo­cho­dów. Każ­dy wła­ści­ciel DeLo­re­ana z auto­ma­tu był bra­ny za prze­stęp­ce. “Powrót do przy­szło­ści” nie tyl­ko ocie­plił wize­ru­nek, ale uczy­nił mar­kę kul­to­wą. Ręka do góry, kto nigdy nie pomy­ślał jak zaje­bi­ście było­by mieć DMC-12 na wła­sność? John napraw­dę miał za co dzię­ko­wać. Nie­wie­le bra­ko­wa­ło, żeby za wehi­kuł robił Ford Mustang. Twór­cy otrzy­ma­li od For­da pro­po­zy­cję powięk­sze­nia budże­tu o dodat­ko­we 75 tysię­cy dola­rów, jeśli DeLo­re­an zosta­nie zastą­pio­ny przez Mustan­ga. Oka­zu­je się, że w tam­tych cza­sach nie wszyst­ko było na sprze­daż i Bob Gale odpo­wie­dział tek­stem, któ­ry prze­szedł do histo­rii: “Doc Brown doesn’t dri­ve a fuc­king Mustang!” #zaora­ne 10. Miło­ści do DeLo­re­an’a nie podzie­lał Micha­el J. Fox. Po latach, w jed­nym z wywia­dów przy­znał nawet, że „kurew­sko go nie­na­wi­dził” i dosko­na­le rozu­miał dla­cze­go autko nie odnio­sło suk­ce­su na ryn­ku moto­ry­za­cyj­nym. Twier­dził, że DeLo­re­an był cia­sny, nie­prak­tycz­ny (nie dało się otwo­rzyć drzwi jeśli obok par­ko­wał inny samo­chód), cały czas się psuł, a przez wysta­ją­ce wypo­sa­że­nie wewnątrz kok­pi­tu, uszko­dził sobie dłoń. Aby pod­kre­ślić jak wiel­ką jest kupą zło­mu, Fox za każ­dym razem pod­czas wysia­da­nia mar­ko­wał ude­rze­nie gło­wą w drzwi. Była to impro­wi­za­cja nie­prze­wi­dzia­na w scenariuszu. 11. Twór­cy rów­nież musie­li tro­chę się nagim­na­sty­ko­wać, żeby furak zaczął współ­pra­co­wać. Za pod­no­sze­nie drzwi DeLo­re­ana odpo­wia­da­ły auto­ma­tycz­ne sprę­żar­ki. Pod­czas zdjęć było bar­dzo zim­no, dla­te­go gaz w sprę­żar­kach się skra­plał, co powo­do­wa­ło cią­głe opa­da­nie drzwi. Żeby temu zapo­biec, na pla­nie poja­wi­ły się spe­cjal­ne suszar­ki, któ­re utrzy­my­wa­ły odpo­wied­nią tem­pe­ra­tu­rę gazu. 12. DeLo­re­an w rze­czy­wi­sto­ści nie był tak szyb­ki, jak moż­na mnie­mać po fil­mie. Pod maską sie­dział czte­ro­cy­lin­dro­wy sil­nik Volvo, któ­ry potrze­bo­wał znacz­nie wię­cej cza­su do osią­gnię­cia ekra­no­wej pręd­ko­ści 88 mil/h (140 km/h). 13. W pierw­szej czę­ści Delo­re­an był zasi­la­ny plu­to­nem, któ­ry to dok­tor Brown poży­czył sobie od libij­skich uchodź­ców ter­ro­ry­stów. W dwój­ce autko zosta­ło lek­ko zmo­dy­fi­ko­wa­ne i uzy­sku­je ener­gię poprzez urzą­dze­nie do recy­klin­gu śmie­ci. W rze­czy­wi­sto­ści jest to elek­trycz­ny mły­nek do kawy. We wcze­śniej­szych wer­sjach sce­na­riu­sza, Delo­re­an miał być zasi­la­ny Coca Colą. Osta­tecz­nie Pep­si wyło­ży­ło wię­cej kasy na stół i to ich logo prze­wi­ja się w fil­mie, jed­nak ze wzglę­dów wize­run­ko­wych, nie wyra­zi­li zgo­dy, aby napój robił za paliwo. 14. Rola Marty’ego McFly’a od począt­ku była pisa­na pod Micha­ela J. Foxa. Nie­ste­ty ze wzglę­du na inne zobo­wią­za­nia akto­ra, brał w tym cza­sie udział w pro­duk­cji seria­lu „Wię­zy rodzin­ne”, twór­cy byli zmu­sze­ni do poszu­ki­wań inne­go kan­dy­da­ta. W pierw­szej kolej­no­ści zgło­si­li się do Ral­pha Mac­chio, jed­nak gwiaz­da “Kara­te Kid” odrzu­ci­ła rolę twier­dząc, że film o “dzie­cia­ku, samo­cho­dzie i pastyl­kach plu­to­nu” nie ma szans na suk­ces. Kolej­ny­mi kan­dy­da­ta­mi byli C. Tho­mas Howell, któ­ry już tro­chę gry­wał u Spiel­ber­ga i Eric Stoltz. Osta­tecz­nie wybór padł na tego dru­gie­go. Po 5 tygo­dniach zdjęć, Robert Zemec­kis nagle stwier­dził, że nie ma feelin­gu ze Stol­cem Stolt­zem i po pro­stu go zwol­nił. W wyni­ku tej decy­zji 1⁄3 goto­we­go fil­mu i 3 milio­ny dola­ców pole­cia­ły do kosza. Twór­cy zro­bi­li jesz­cze jed­no podej­ście po Micha­ela J. Foxa i tym razem się uda­ło. Pro­du­cen­ci “Wię­zów rodzin­nych” zgo­dzi­li się na angaż pod warun­kiem, że nie zakłó­ci on pra­cy na pla­nie ich seria­lu. Następ­ne 3 i pół mie­sią­ca oka­za­ło się naj­bar­dziej pra­co­wi­te w karie­rze Foxa. Każ­de­go dnia o godzi­nie kie­row­ca zawo­ził Micha­ela do stu­dia “Para­mo­unt”, gdzie do 17:00 pra­co­wał nad seria­lem. Następ­nie przy­jeż­dżał dru­gi kie­row­ca, tym razem z “Uni­ver­sal Pic­tu­res”, któ­ry zawo­ził go na plan “Powro­tu do przy­szło­ści”. Zdję­cia trwa­ły do świ­tu. O 6 rano wra­cał do domu, kładł się spać na 3 godzi­ny, po czym zno­wu zja­wiał się kie­row­ca nr 1 i cały cykl zaczy­nał się od począt­ku. Wyją­tek sta­no­wi­ły week­en­dy. Nie nagry­wa­no wte­dy seria­lu, więc Fox mógł brać udział w zdję­ciach dzien­nych do “Back to the Futu­re” na pełen etat. 15. Na potrze­by fil­mu, Micha­el J. Fox brał lek­cje gry na gita­rze i jaz­dy na deskorolce. 16. Sędzia w prze­słu­cha­niach zespo­łów, któ­ry mówi Marty’emu, że jest “zbyt cho­ler­nie gło­śno” to Huey Lewis, bar­dzo popu­lar­nym w tam­tym cza­sie muzyk. Huey nagrał też dwie pio­sen­ki na ścież­kę dźwiękową. 17. John Lith­gow i Jeff Gold­blum byli poważ­nie roz­wa­ża­ni do roli Dok­to­ra Browna 18. Osta­tecz­nie rolę dok­to­ra Brow­na dostał Chri­sto­pher Lloyd, któ­ry musiał grać lek­ko przy­gar­bio­ny, aby choć tro­chę zni­we­lo­wać 20 cen­ty­me­tro­wą prze­wa­gę wzro­stu nad Michael’em J. Fox’em. 19. Rolę Bif­f’a Tan­ne­na zagrał Tom Wil­son, choć pierw­szym wybo­rem był Tim Rob­bins. Obec­nie Tom naj­wię­cej cza­su poświę­ca karie­rze stand-up’e­ra i nawet daje radę, sprawdź­cie na youtu­be. O jego poczu­ciu humo­ru niech świad­czy fakt, że zmę­czo­ny cią­głym odpo­wia­da­niem na te same pyta­nia, przy­go­to­wał spe­cjal­ną wizy­tów­kę z odpo­wie­dzia­mi, któ­rą wrę­cza fanom, kie­dy nie jest w nastro­ju do rozmowy. 20. Biff Tan­nen otrzy­mał swo­je nazwi­sko od Ned’a Tane­n’a, gru­bej ryby ze stu­dia “Uni­ver­sal”, któ­ra oka­za­ła się szcze­gól­nie nie­uprzej­ma dla Zemec­ki­s’a i Gale­’a pod­czas spo­tka­nia w spra­wie sce­na­riu­sza do fil­mu “I Wan­na Hold Your Hand”. 21. Eli­za­beth Sue była trze­cią odtwór­czy­nią roli Jen­ni­fer, czy­li dziew­czy­ny Mar­ty­’e­go McFly­’a. Pierw­sza w tej roli wystą­pi­ła Melo­ra Har­din, ale stra­ci­ła angaż w momen­cie, kie­dy z obsa­dy wyle­ciał Eric Stoltz. Zastą­pi­ła ją Clau­dia Wells, jed­nak ze wzglę­du na cho­ro­bę mat­ki musia­ła zre­zy­gno­wać z udzia­łu w II i III czę­ści. W jej miej­sce poja­wi­ła się wła­snie Elizabeth. 22. Cri­spin Glo­ver, czy­li ojciec Mar­ty­’e­go z pierw­szej czę­ści, odrzu­cił pro­po­zy­cję gry w kolej­nych epi­zo­dach. Powo­dem była żenu­ją­co niska gaża. Przy­naj­mniej tak powie­dział. Mimo to, w dwój­ce ponow­nie może­my zoba­czyć go na ekra­nie. Uda­ło się to dzię­ki wyko­rzy­sta­niu mate­ria­łów archi­wal­nych oraz spryt­nej cha­rak­te­ry­za­cji nowe­go akto­ra, Jef­frey­’a Weis­sma­n’a. Cri­spi­no­wi bar­dzo nie spodo­ba­ła się taka zagryw­ka i w ramach rewan­żu, wyto­czył pro­du­cen­tom pozew za bez­praw­ne wyko­rzy­sta­nie wize­run­ku. Spra­wa zakoń­czy­ła się ugo­dą i wypła­ce­niem 700 tys. dolców zadość­uczy­nie­nia dla Cri­spi­na. Not bad. 23. Tak sobie myślę, że Cri­spin napraw­dę był wrzo­dem na dupie. Oka­zu­je się, że pod­czas zdjęć stra­cił głos i przed kame­rą wyko­ny­wał tyl­ko nie­me ruchy usta­mi. Dźwięk został dogra­ny w postprodukcji. 24. Sko­ro już jeste­śmy przy rodzi­cach Mar­ty­’e­go, war­to zauwa­żyć, że Micha­el J. Fox jest tyl­ko 10 dni młod­szy od Lei Thomp­son, gra­ją­cej jego mat­kę i pra­wie 3 lata star­szy od fil­mo­we­go ojca, Cri­spi­na Glovera. 25. Mar­ty i Dr Brown pierw­szy eks­pe­ry­ment z wehi­ku­łem prze­pro­wa­dza­ją na par­kin­gu pod super­mar­ke­tem “Twin Pines Mall” (Bliź­nia­cze Sosny). Nazy­wa wzię­ła się od dwóch sosen rosną­cych na wspo­mnia­nym tere­nie. Pod­czas sko­ku w cza­sie do lat 50., Mar­ty przy lądo­wa­niu tra­tu­je jed­ną z nich. Po powro­cie do lat 80., super­mar­ket nazy­wa się “Lone Pine Mall” (Samot­na Sosna). #efekt­mo­ty­la 26. Pier­wot­ny plan zakła­dał, że w fina­ło­wej sce­nie, Delo­re­an zosta­nie napę­dzo­ny ener­gią pocho­dzą­cą z wybu­chu bom­by ato­mo­wej. Tak, bom­by ato­mo­wej! Mia­ła ona zostać zde­to­no­wa­na na tere­nie poli­go­nu woj­sko­we­go, a Mar­ty miał wje­chać na jego teren dokład­nie w momen­cie wybu­chu. Jeśli myśli­cie, że to głu­pi pomysł, powin­ni­ście wie­dzieć, że przez chwi­lę było jesz­cze gorzej. W sce­na­riu­szu, któ­ry prze­wi­dy­wał zamra­żar­kę w roli wehi­ku­łu, plan zakła­dał, że bom­ba spad­nie wprost na nią. Bogu dzię­ki, że w budże­cie zabra­kło kasy na tak ambit­ne pomy­sły i osta­tecz­nie zde­cy­do­wa­no się na ener­gię pio­ru­na ude­rza­ją­ce­go w wie­żę zega­ro­wą. Jed­nak w inter­ne­cie ist­nie­je robo­czy draft sce­ny z bom­bą. Rzuć­cie okiem i sami oceńcie. 27. Jeśli cho­dzi o sce­nę z pio­ru­nem i wie­żą zega­ro­wą, zosta­ła ona nakrę­co­na na minia­tu­ro­wej makie­cie. Każ­dy szcze­gół uli­cy został skru­pu­lat­nie odwzo­ro­wa­ny, a wehi­kuł był zabawką. 28. W pierw­szej czę­ści “Powro­tu do Przy­szło­ści” łącz­nie uży­to tyl­ko 32 efek­ty spe­cjal­ne, co jak na film sci-fi jest śmiesz­nie małą licz­bą. Trze­ba jed­nak zauwa­żyć, że twór­cy odwa­li­li mul­tum robó­tek ręcz­nych — makie­ty, cha­rak­te­ry­za­cje, itd. #sta­rasz­ko­ła 29. Wróć­my jesz­cze na chwi­lę do wie­ży zega­ro­wej, któ­ra jest zna­kiem roz­po­znaw­czym fil­mów z wytwór­ni “Uni­ver­sal”. Wystą­pi­ła ona w cał­kiem pokaź­nej licz­bie pro­duk­cji, w “Uciecz­ce z Los Ange­les”, “Bru­ce Wszech­mo­gą­cy”,“Grem­li­nach”, tele­dy­sku The Offspring “Why Don’t You Got a Job” i wie­lu, wie­lu innych. 30. Nawią­zu­jąc jesz­cze do nie­do­szłej sce­ny z wybu­chem bom­by ato­mo­wej, wycho­dzi na to, że Zemec­kis i Spiel­berg mają jakiś fetysz na tym punk­cie. W sce­nie kie­dy Dr Brown “poży­cza” plu­ton od ter­ro­ry­stów, na zde­rza­ku jego cię­ża­rów­ki moż­na doj­rzeć naklej­kę z napi­sem “One nuc­le­ar bomb can ruin your who­le day“. Z kolei w III czę­ści, kie­dy Mar­ty cofa się do roku 1885, ubra­ny jest w strój czir­li­der­sko-cow­boy­ski z sym­bo­lem ato­mu na ramionach. 31. Innym fety­szem jest licz­ba 1,21, któ­ra kil­ku­krot­nie prze­wi­ja się przez film. Kie­dy dok­tor Brown wysy­ła psa Ein­ste­ina na minu­tę w przy­szłość, na ekra­nie mija dokład­nie 1 minu­ta i 21 sekund. Ein­ste­in wra­ca z przy­szło­ści dokład­nie o godzi­nie 1:21, a moc potrzeb­na do uru­cho­mie­nia wehi­ku­łu cza­su to 1,21 giga­wa­ta. Przypadek? 32. Kie­dy Mar­ty cofa się do 1955 roku, jego mat­ka nie ogar­nia, czym są “bok­ser­ki od pro­jek­tan­ta” i uzna­je, że po pro­stu ma sper­so­na­li­zo­wa­ne gacie. Od tego momen­tu nazy­wa go Calvi­nem Kle­inem. We fran­cu­skiej wer­sji jest to Pier­re Car­din, a w hisz­pań­skiej Levi Strauss. Idąc tym tokiem myśle­nia, w pol­skiej wer­sji powi­nien mieć ksyw­kę Atlan­tic. 33. Za nagra­nie sound­trac­ku odpo­wia­dał Alan Silve­stri, któ­ry zebrał rekor­do­wą, jak na tam­te cza­sy, 98-oso­bo­wą orkiestrę. 34. Pierw­sza cześć “Powro­tu do przy­szło­ści” zgod­nie z pla­nem mia­ła zade­biu­to­wać w kinach w paź­dzier­ni­ku 1985 (dobry rocz­nik!). Spra­wy nabra­ły tem­pa, kie­dy Sid She­in­berg obej­rzał wstęp­ny mate­riał. Wyczuł, że film zapo­wia­da się na mega hicio­ra, więc uznał, że dobrze było­by wstrze­lić się jesz­cze w sezon let­ni i mak­sy­mal­nie wyło­mo­tać ludzi z kasy. Eki­pa zaczę­ła zapie­przać jak bul­do­że­ry na budo­wie, a Zemec­kis zde­cy­do­wał się nawet na zatrud­nie­nie dodat­ko­we­go mon­ta­ży­sty. Film tra­fił do kin 3 lip­ca, czy­li dzień przed “świę­tem nie­pod­le­gło­ści” i zale­d­wie po 9 tygo­dniach od ukoń­cze­nia zdjęć. Nie­źle, mi dłu­żej scho­dzi na mon­taż fil­mów z waka­cji. Wła­śnie mija 8 mie­siąc, od kie­dy skła­dam mate­riał z Filipin. 35. “Powrót do przy­szło­ści” był naj­bar­dziej kaso­wym fil­mem w 1985 roku. Przez 11 tygo­dni zaj­mo­wał pierw­sze miej­sce w ame­ry­kań­skim box offi­ce, notu­jąc $210 milio­nów dola­rów przy­cho­du i zosta­wia­jąc w tyle “Ram­bo”, “Roc­ky­’e­go IV” i “The Goonies”. Cała try­lo­gia zaro­bi­ła oko­ło miliar­da dola­rów. Film jest ponad­cza­so­wy, więc licz­nik bije dalej. BTW: W 1985 roku bar­dzo dobrze radził sobie Che­vy Cha­se z 3 fil­ma­mi w TOP15, no i Sly oku­pu­ją­cy pozy­cję 2 i 3. 36. Na eta­pie nagry­wa­nia pierw­szej czę­ści, Zemec­kis i Gale “ponoć” total­nie nie bra­li pod uwa­gę krę­ce­nia kon­ty­nu­acji. Otwar­te zakoń­cze­nie, w któ­rym dok­tor Brown przy­by­wa z przy­szło­ści zmo­dy­fi­ko­wa­nym DeLo­re­anem “ponoć” mia­ło być żar­tem, takim pusz­cze­niem oka do widow­ni. Dopie­ro po suk­ce­sie kino­wym, zaczę­ły się roz­mo­wy pt. “a może by tak jesz­cze raz, albo i nawet dwa razy ludzi wyło­mo­tać z kasy?”. 37. Na potwier­dze­nie tej wer­sji, Zemec­kis stwier­dził, że gdy­by fak­tycz­nie od począt­ku myślał o kolej­nych czę­ściach, nie wsa­dzał­by do samo­cho­du dziew­czy­ny Mar­ty­’e­go. To bar­dzo zawę­zi­ło pole manew­ru. Żeby nie prze­szka­dzać w roz­wo­ju wyda­rzeń, na począt­ku sequ­ela Jen­ni­fer tra­ci przy­tom­ność. #sek­sizm 38. Dru­ga i trze­cia część były krę­co­ne prak­tycz­nie rów­no­cze­śnie (3 tygo­dnio­wy odstęp na zbu­do­wa­nie kolej­ne­go pla­nu), 5 lat po pre­mie­rze pierw­sze­go „Powro­tu do przy­szło­ści”. Póź­niej ten sam manewr powtó­rzy­li twór­cy “Matri­xa”. Cie­ka­wost­ką jest fakt, że Micha­el J. Fox w cią­gu 5 lat total­nie zatra­cił umie­jęt­ność jaz­dy na desko­rol­ce. Czy­li to nie jest tak jak z jaz­dą na rowerze. 39. Jesz­cze sma­czek doty­czą­cy wie­ku. Micha­el J. w każ­dej czę­ści grał 17-lat­ka, w rze­czy­wi­sto­ści mając 23 lata w jedyn­ce i 28 w dwóch kolej­nych epi­zo­dach. Wnio­ski? Po pierw­sze do pew­ne­go momen­tu czas obcho­dził się z nim bar­dzo łaska­wie i fak­tycz­nie wyglą­dał jak gim­bus. Dwa, 28 lat było spo­ko na potrze­by kon­ty­nu­acji “Powro­tu do przy­szło­ści”, ale wciąż za mało, żeby ubie­gać się o rolę nasto­lat­ka w “Bever­ly Hills 90210”. 40. Dru­ga cześć była debiu­tem aktor­skim Fro­do Bag­gin­sa Eli­jah Wood’a. Miał wte­dy 8 lat i poja­wia się w sce­nie przy auto­ma­tach do gier z lat 80-tych. 41. Kil­ka mie­się­cy temu inter­net zala­ła fala obraz­ków z dru­giej czę­ści “Powro­tu”, na któ­rych widać szyld kina z zapo­wie­dzią VII epi­zo­du “Gwiezd­nych wojen”. Ludzie zaja­ra­li się fak­tem, że film tak traf­nie prze­wi­dział przy­szłość i “sze­ro­wa­li” dalej jak sza­le­ni. Nawet Disney się zga­dzał. Oczy­wi­ście zdję­cie był fej­kiem. Praw­dzi­wa sce­na zawie­ra­ła szyld z fil­mem “Szczę­ki 19” w reży­se­rii Maxa Spiel­ber­ga, czy­li syna Stevena. 42. W dru­giej czę­ści Doc Brown ma na sobie “futu­ry­stycz­ną” koszu­lę, któ­ra przed­sta­wia jed­ną ze scen z trze­cie­go epizodu. 43. Pomysł na osa­dze­nie akcji trze­ciej czę­ści na dzi­kim zacho­dzie, powstał pod­czas roz­mo­wy Zemec­ki­sa z Foxem. Roz­wa­ża­li moż­li­we opcje i Miche­al J. rzu­cił, że zawsze marzy­ło mu się zagrać w westernie. 44. Kie­dy był już zna­ny czas i miej­sce akcji dla trze­ciej czę­ści, twór­cy zaczę­li zasta­na­wiać się na plo­tem. Stwier­dzi­li, że z rodzi­ną McFly zro­bi­li już wszyst­ko i w każ­dej pozy­cji, więc przy­da­ła­by się jakaś odmia­na. Na tape­tę wzię­li Dr Brow­na i wplą­ta­li go w wątek miło­sny. To był moment prze­ło­mo­wy w karie­rze Chri­sto­phe­ra Lloy­da. Mając 48 lat na kar­ku, po 15 latach w bran­ży i 46 rolach na kon­cie, po raz pierw­szy zagrał w sce­nie poca­łun­ku. Szczę­ścia­ra, któ­rą kop­nął taki zaszczyt była Cla­ra Clayton. 45. Kape­la gra­ją­ca coun­try na potań­ców­ce w trze­ciej czę­ści to ZZ TOP. Legen­da gło­si, że pano­wie po pro­stu tego dnia krę­ci­li się po tere­nie stu­dia “Uni­ver­sal” i zosta­li zacze­pie­ni nastę­pu­ją­cym pyta­niem: “Ej nie zagra­li­by­ście jed­ne­go kawał­ka w fil­mie?”. Według kolej­nej legen­dy pod­czas uję­cia popsu­ła się kame­ra, co wymu­si­ło prze­rwę w zdję­ciach. W tym cza­sie Micha­el J. Fox pod­bił do zespo­łu z pyta­niem: “Zna­cie kawa­łek Hey Good Lookin’?” Zna­li i zagra­li, po czym zaczę­ły spły­wać proś­by o kolej­ne utwo­ry i tym spo­so­bem roz­krę­ci­ła się nie­zła imprez­ka. W mię­dzy­cza­sie kame­ra zosta­ła napra­wio­na, ale Zemec­kis nie chcąc psuć zaba­wy, jesz­cze przez jakiś czas nie dzie­lił się tą wia­do­mo­ścią. Info pocho­dzi z książ­ki Bil­la Gib­bon­s’a “Rock and Roll Gear­he­ad”. 46. Kie­dy byłem, kie­dy byłem małym chłop­cem hej, zawsze nur­to­wa­ło mnie pyta­nie jakim cudem na koń­cu I i II czę­ści wyska­ku­je napis “To be con­ti­nu­ed”, a zaraz po nim zajaw­ki kolej­nych epi­zo­dów?. Toż to impos­si­ble! Z dwój­ką już się wyja­śni­ło, bo wie­my, że była krę­co­na rów­no­cze­śnie z trój­ką. Nato­miast do jedyn­ki tra­iler zaczę­to doda­wać dopie­ro na VHS-ach wyda­nych po 1990 roku. Naj­więk­sza zagad­ka dzie­ciń­stwa rozwiązana. 47. Był taki etap w karie­rze Rober­ta Zemec­ki­sa, kie­dy wyglą­dał jak pie­przo­ny klon Woj­cie­cha Malajkata. 48. Jeśli nigdy nie widzie­li­ście “Powro­tu do przy­szło­ści” koniecz­nie musi­cie nad­ro­bić, a teraz rzuć­cie okiem na 60 sekun­do­we streszczenie. 49. Pole­cam rów­nież “Szcze­re­ce­zję” od Czło­wie­ka z Dupy i Gru­be­go z Radia Zet. 50. A żeby dobić do okrą­głej 50-ątki, pod­rzu­cę jesz­cze “Wreck To The Futu­re” według Cyber Mariana. Back to the Future: Hill Valley to darmowa modyfikacja do najpopularniejszej wśród graczy części Grand Theft Auto: Vice City stworzony przez Back to the Future: Modding Team. Modyfikacja ma na celu odtworzenie wydarzeń z trylogii Powrót do przyszłości. Do dyspozycji graczy oddano kilka altarnatywnych wersji wyglądu Hill Valley pochodzących z różnych okresów historii. Ponadto dodane zostały całkiem nowe epizody, samochody, tekstury oraz obiekty. Otrzymamy również możliwość pokierowania kultowym samochodem DeLorean Back to the Future: Hill Valley przenosi akcję gry Grand Theft Auto: Vice City do realiów z trylogii Powrót do przyszłości Na Ring Publishing publikujemy artykuły związane z digital storytelling i wyjaśniamy, co to jest. Opisujemy również czym są technologie w dziennikarstwie (technology in journalism) oraz jak działa Headless CMS. Dodatkowo pojawiają się też treść z efficient publishing platform. Dobre filmy zawsze ogląda się z przyjemnością. Świetne kontynuacje dobrych filmów ogląda się zaś z przyjemnością jeszcze większą. Tak jest w przypadku dalszych losów Marty’ego McFly’a i szalonego doktorka Emmeta Browna. Tym razem niesamowity DeLorean przenosi ich do przyszłości, gdzie muszą uratować syna Marty’ego. Cel im się poniekąd udaje… ale gdyby wszystko poszło jak należy, film trwałby zaledwie 15 minut. Okazuje się jednak, że ktoś zauważył nierozważnych podróżników w czasie i co gorsza – wsiadł do wehikułu, co spowodowało zakłócenie kontinuum czasoprzestrzennego. Bohaterom nie pozostaje więc nic innego, jak… Znów przenieść się do lat pięćdziesiątych, by tam naprawić wyrządzone szkody! Zagmatwanie linii czasu to największy atut sequela. To właśnie ciągłe zakłócanie linii historii wywołuje na scenę najwięcej gagów, co i rusz wpędzając bohaterów w kolejne kłopoty. Zabawne jest też obserwowanie wizji roku 2015 sprzed lat – czy jakieś ich przewidywania się sprawdziły? Od strony technicznej mamy do czynienia z tym samym filmem. Pojawiło się oczywiście nieco więcej efektów komputerowych, co było nieuniknione w przypadku przeniesienia akcji w przyszłość. Muzyka – ponownie świetna, wpadająca w ucho. Gra aktorów – najwyższej klasy. Nie ma na co czekać – jeśli jeszcze nie znasz tego filmu, koniecznie odpalaj, żebyś zdążył przed seansem zwieńczenia trylogii! Recenzja: 26 sierpnia 2017 Premiera: 24 listopada 1989 Reżyseria: Robert Zemeckis

powrót do przyszłości gra spolszczenie